Jak przygotować maszynopis do wysyłki do wydawnictwa
Twój maszynopis trafia do redakcji wcześniej niż Twoja opowieść. Zanim ktokolwiek przejmie się bohaterem albo zwrotem akcji, najpierw widzi stronę: krój pisma, odstępy, sposób zapisu dialogu. Niechlujny układ czyta się z oporem i po cichu obniża zaufanie do tekstu; układ zgodny ze standardem znika z oczu i zostaje sama proza.
Dobra wiadomość brzmi tak: prawie wszystko, o czym piszę poniżej, Akapitly ustawia za Ciebie jednym kliknięciem. Reszta to zrozumienie, skąd te zasady się wzięły — bo wtedy łatwiej je świadomie złamać, kiedy naprawdę tego chcesz.
Najpierw zajrzyj na stronę wydawnictwa
Zanim ustawisz cokolwiek, znajdź na stronie wydawnictwa zakładkę dla autorów. Większość domów ma własne wytyczne: preferowany format pliku, sposób przesyłania, czasem konkretną czcionkę albo wymóg dołączenia synopsisu i kilku rozdziałów na próbę. Jeśli takie wymagania istnieją, są ważniejsze niż jakikolwiek ogólny standard — łącznie z tym artykułem.
To nie jest formalność. Redaktor, który widzi, że trzymasz się jego wskazówek, od pierwszej chwili traktuje zgłoszenie poważniej, a Ty unikasz sytuacji, w której dobry tekst ląduje niżej w kolejce tylko dlatego, że przyszedł w złym formacie. Wszystko, co opisuję dalej, to bezpieczny układ domyślny na moment, gdy wydawnictwo niczego nie precyzuje.
Czcionka: Times New Roman, 12 punktów
Times New Roman w rozmiarze 12 to cichy standard maszynopisu i nie warto z nim walczyć. Szeryfowy krój czyta się wygodnie nawet przez kilkaset stron, jest neutralny, nie zwraca na siebie uwagi, a oko redaktora jest do niego przyzwyczajone. Na dodatek szacunki objętości — o których za chwilę — zakładają mniej więcej taki rozmiar pisma.
Odpuść sobie ozdobne fonty, kolory i pogrubienia w roli „atmosfery". W maszynopisie wyglądają amatorsko i odciągają uwagę od tego, co się naprawdę liczy, czyli od zdań.
Krój jest na stałe ustawiony na Times New Roman — to celowe, bo taki jest standard. Rozmiar zmienisz w panelu „Format dokumentu" → pole „Wielkość czcionki (pt)". Profil Manuskrypt ustawia 12 pt sam.
Interlinia: zostaw miejsce dla ołówka
Maszynopis składa się z szeroką interlinią — 1,5 wiersza, czasem pełną podwójną. Powód jest czysto praktyczny: między wierszami musi się zmieścić odręczna uwaga redaktora albo Twoja własna poprawka. Tekst złożony pojedynczą interlinią wygląda jak ściana liter i od razu zdradza, że autor nie zna konwencji.
„Format dokumentu" → „Interlinia" → wybierz 1,5 albo 2,0. Manuskrypt zaczyna od 1,5.
Marginesy: niech strona oddycha
Około 2,5 centymetra z każdej strony to bezpieczny wybór. Margines daje tekstowi powietrze i zostawia miejsce na notatki; część autorów dodatkowo poszerza lewy margines, jeśli spodziewa się komentarzy na boku. Zbyt wąskie marginesy męczą wzrok i znów wyglądają nieprofesjonalnie.
Cztery pola w „Format dokumentu": margines górny, dolny, lewy i prawy. Manuskrypt to 2,54 cm z każdej strony. Gdy zmienisz marginesy ręcznie, profil przeskoczy na „własny" — to znaczy tylko tyle, że geometria jest Twoja. Reguły interpunkcji nadal działają; wyłączają się jedynie funkcje typowe dla profilu Książka.
Akapity: wcięcie zamiast pustej linii
W prozie nowy akapit otwiera wcięcie pierwszego wiersza, a nie pusta linia. Pusta linia to nawyk z maili i stron internetowych — w maszynopisie czyta się ją jak przerwę między scenami, więc wstawiona bez powodu wprowadza zamęt. Wyjątkiem jest pierwszy akapit rozdziału albo sceny: ten tradycyjnie idzie bez wcięcia, bo nie ma przed sobą niczego, od czego miałby się oddzielać.
Wcięcie ustawisz w „Format dokumentu" → „Wcięcie akapitu (cm)" (Manuskrypt: 1,25 cm). O resztę nie musisz dbać — po kliknięciu „Formatuj" Akapitly sam zdejmuje wcięcie z pierwszego akapitu i nie wstawia pustych linii między akapitami.
Dialog i interpunkcja: tu wprawę widać najszybciej
Polski zapis dialogu różni się od angielskiego i to właśnie po nim redaktor najszybciej pozna, czy czytasz prozę uważnie. Wypowiedź otwiera półpauza „–", nie dywiz „-" ani pauza „—". Cudzysłowy mają kształt „ ", a kropka i przecinek stają po cudzysłowie zamykającym, nie przed nim. Czasownik mówienia w didaskaliach piszesz małą literą, nawet jeśli zdanie wypowiedzi skończyło się kropką. To drobiazgi, ale jest ich sporo i przy ręcznym poprawianiu łatwo się pogubić.
Dlatego nie rób tego ręcznie. Od tego jest jeden przycisk.
„Formatuj" zakłada cały polski standard naraz: dialogi i myślniki na półpauzie (również myślnik w środku zdania jako spacjowana „ – "), korektę didaskaliów, polskie cudzysłowy z kropką i przecinkiem przeniesionymi za cudzysłów, wielokropek jako jeden znak „…", zakresy liczb z półpauzą (1939–1945), twarde spacje po jednoliterowych spójnikach (i, a, o, u, w, z), żeby nie wisiały na końcu wiersza, oraz usuwanie zbędnych i podwójnych spacji. Pełne reguły z przykładami: Dialog w prozie po polsku.
Ile to właściwie jest: strona, arkusz, znaki
Wydawnictwa liczą tekst nie w stronach, lecz w znakach — bo strona to miara płynna, zależna od czcionki i marginesów. Standardowa strona maszynopisu to umownie około 1800 znaków ze spacjami, czyli z grubsza 30 wierszy po 60 znaków. Większą jednostką jest arkusz wydawniczy: 40 000 znaków, mniej więcej 22 takie strony. Tymi liczbami operuje się przy wycenie, planowaniu i ocenie, czy powieść mieści się w oczekiwanym rozmiarze.
W samym zgłoszeniu zwykle wystarczy podać przybliżoną liczbę znaków albo słów. Policzysz ją w swoim edytorze po eksporcie — w Wordzie i LibreOffice jest licznik, który poda znaki ze spacjami i bez.
Podgląd po prawej to jeden ciągły widok i celowo nie dzieli tekstu na strony, więc objętości nie szacuj „na oko" liczbą stron w aplikacji. Policz znaki w pliku po eksporcie; sam podział na strony zrobi dopiero program docelowy.
Rozdziały i sceny
Każdy rozdział zaczyna się od nowej strony — to porządkuje maszynopis i pozwala redaktorowi szybko skakać po tekście. Sceny wewnątrz rozdziału oddziela się skromnym, wyśrodkowanym znakiem, najczęściej * * *. Tyle wystarczy; graficzne ozdobniki nie są potrzebne.
Rozdziały dodajesz w panelu „Rozdziały" po lewej (przycisk „+ Nowy rozdział"). Przy eksporcie „Pobierz całość" każdy z nich zaczyna się od nowej strony automatycznie. Odstęp sceny * * * Akapitly rozpoznaje po kliknięciu „Formatuj".
Strona tytułowa, żywa pagina i numery stron
Profesjonalne zgłoszenie otwiera strona tytułowa: imię i nazwisko, dane kontaktowe, tytuł, gatunek i przybliżona objętość. W nagłówku każdej kolejnej strony powtarza się tak zwana żywa pagina — nazwisko i tytuł — żeby po rozsypaniu wydruku dało się go złożyć z powrotem. To proste sygnały, że wiesz, jak wygląda składanie tekstu do wydawcy.
Wszystko jest w panelu „Strona tytułowa i wysyłka" (dotyczy eksportu „Pobierz całość"): wpisz „Autor", „Tytuł manuskryptu" i „Kontakt" (e-mail, telefon, agent — każde w osobnej linii), a potem zaznacz „Dodaj stronę tytułową" oraz „Żywa pagina".
Numery stron to osobna sprawa. Najpewniej dodać je dopiero w edytorze: programy różnie radzą sobie z numeracją przeniesioną z pliku .docx — Word i LibreOffice ją pokażą, a Google Docs potrafi jej nie wyświetlić — więc zrobienie tego u siebie daje przewidywalny efekt.
Numerów stron Akapitly nie wstawia w sposób pewny dla każdego programu — dodaj je po eksporcie w swoim edytorze (Word, Google Docs lub LibreOffice: Wstaw → Numery stron).
Eksport i ostatni przegląd
Gdy ustawienia są gotowe, czas na plik. Najczęściej wydawnictwo chce .docx; jeśli akurat pracujesz offline, Akapitly zapisze RTF, który Word również otworzy. Nazwij plik tak, żeby od razu było wiadomo, co zawiera — na przykład Nazwisko_Tytuł.docx
Na koniec jedna rzecz, której nie pomijaj: otwórz wyeksportowany plik w Wordzie albo LibreOffice i przejrzyj go na spokojnie. To w programie docelowym tekst dzieli się na strony i wygląda tak, jak zobaczy go redakcja — podgląd w Akapitly jest ciągły, więc dopiero tutaj zobaczysz prawdziwe łamanie. To także ostatni moment, żeby dodać numery stron i wyłapać literówkę, która się prześliznęła.
Ustaw profil Manuskrypt i kliknij „Pobierz całość" → dostaniesz .docx (offline: RTF). Pojedynczy rozdział pobierzesz przyciskiem „Pobierz rozdział".
A sama proza?
Formatowanie to dopiero opakowanie. Jeśli chcesz, żeby tekst nie tylko dobrze wyglądał, ale i dobrze się czytał, Akapitly ma do tego osobne narzędzia: podświetlanie rytmu (długość zdań i akapitów), wyłapywanie powtórzeń i ech, wskaźnik szumu oraz tryb wychwytujący „maszynowy" styl. To jednak temat na osobno — zacznij choćby od tekstu o tym, jak rozpoznać i poprawić „maszynowy" styl, albo zajrzyj do zasad zapisu dialogu.
Zasada na koniec jest ta sama, co na początku: jeśli wydawnictwo podaje własne wytyczne, mają pierwszeństwo. Standard istnieje po to, żeby było od czego zacząć.
Ustawienia, typografię i eksport do .docx zrobisz w przeglądarce — za darmo i bez zakładania konta.
Otwórz Akapitly